ANNA MARIA WIERZCHUCKA – 5 wierszy

1a

szybciej uwierzę w zwierzęta niż w ludzi, anno.

okruch ciemności rozlewa się w krzyku krowy.
wydoroślałam. nie wróżę z jelit, nie tracę głowy.
zrzucam szerokie biodra, rysuję śmierć.

na krzyżu trup.

 

kuszenie trawników

pamiętnik z powstania. układasz depresję
na poduszce. delikatnie (żeby się kurwa
nie obudziła). wstajesz na palcach.
po pierwszej. kawie. liczysz wróble.
przed drugą źdźbła. buntują się w tobie
wszystkie matki. zaczynając od anny.
matki są beznadziejne. w pilnowaniu
synów. którzy wyruszyli robić rewolucje.
piorą złe bojówki. źle stawiają kropki
w hasłach. mają zły akcent w obcym.
języku. i krwawią w złych miejscach.

na nagrobku. ostatnia. beznadziejna kropka

 

yeshua ben nun

miejsce tego zdarzenia – to samo co poprzednio
– sad czy inna góra.
wąż opatrznościowy, wąż ogrodowy,
owoce, oliwki, te sprawy.
pogoda nieprzewidywalna, w dolinach susza,
w buszu skwar.

matka nagotowała gar zupy, na płuckach.
ojciec zbił dwie deski, skręcił,
podpalił tytoń. bolesna
przeciętność.

deux ex machina, baranku w zbożu,
który łazisz brzegiem świata, deus,
deus, kosmadeus. całe życie żarłeś jabłka,
rozdawałeś ryby, teraz sprzedają sianko. za gruby hajs.
morze martwe, morze hemoglobiny taka sytuacja.
śmierć jest łysym towarem na metry*.

_______________
cytat z wiersza-kolażu Herty Müller w przekładzie Leszka Szarugi.

 

całkowity zakaz wszystkiego

białe i czerwone krwinki, anno.
cukier w śniegu, zima w liściach.
klon i kiwi. strefy czasowe
to kwestia umowna. rogowacieją
paznokcie. na każdym kolejnym
kontynencie bardziej. zatkany nos.
jedna para butów. przestrzeń lotnisk
– miejsce wolne od dymu. (co trochę
brzmi jak darmowe palenie).

białe i czerwone, anno. rasa to wymówka.
schować się w chlorofil. przestać pić
kawę. wyrzucić zmarłych. zasiać trawę
i mak.

 

zderzenie dwóch galaktyk grupy lokalnej drogi mlecznej a oczy miałam piwne i puste

zredukować dom
do jednej walizki
– potrafię
spakować świat
i nie

zgubić


Anna Maria Wierzchucka

Wierzchucka dwojga imion. Feministka, była warszawianka, obecnie włócząca się po świecie w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, sprawczyni świtu żywych muzyków, autorka tekstów stylizowanych na gwarę warszawską oraz wszystkich animowanych klipów zespołu, w chwilach wolnych od poezji i walki o prawa kobiet zajmuje się potworzeniem w studiu belua.

Reklamy