MATEUSZ MELANOWSKI – 4 wiersze

a

Głośna sprawa II

dłuższy czas
czułem coś na skórze

początkowo na prawym udzie
drapanie nie przynosiło efektu

nic tam nie mogłem dojrzeć
a szkło powiększające nie pomogło

potem to zaczęło się przemieszczać:
nogi plecy brzuch
aż któregoś dnia jak ręką odjął

niepokój powrócił jednak po kolejnych paru
zauważyłem pająki
w nieprzeciętnej ilości

zrazu nie budziły odrazy
lecz zaczęły przeważać
te dorodne i kosmate
które po jakimś miesiącu
przepędziły mnie z sypialni

po kolejnym z piętra
a w ciągu następnych kilku
przejęły parter

brałem coraz więcej delegacji

ani się obejrzeć
a właściwie nieustannie
byłem poza domem

ostatecznie po roku
pod pozorem remontu
wprowadziłem się do przyjaciół

a kiedy w końcu
odważyłem się pojechać
po jakieś drobiazgi

zastałem wymienione zamki

 

Takeo Noda

śniło mi się
że z maćkiem i damianem
stawialiśmy scenę
dla rolling stones

towarzyszył nam
takeo noda
poeta z wiersza górzańskiego

górzańskiemu nie wierz
powiedział
to że wyłamałem sobie
wszystkie palce drzwiami
było tylko wypadkiem

zresztą od poezji
wolę chociażby rokendrola

takeo
niczego o tobie
nie ma w internecie
odparłem

wkurzył się

bo zgubiłem
klucz trzynastkę

 

***

w czwartej klasie
zmienisz szkołę

patrz
jeszcze jeden okularnik
usłyszysz jak mówi
do koleżanki

minie kilkanaście lat

podobno
nie odmówi nikomu
powie ci któryś z kumpli

po kolejnych dwudziestu:

mąż i troje dzieci
od dawna poza ojczyzną

doda cię do znajomych
na zdjęciach
wyglądają na szczęśliwych

co ty naprawdę
o mnie sądzisz

zapyta

 

Szmery

odpowiedziałem na apel
kiedy pojechała do fryzjera

mieliśmy najcieplejszy lipiec od lat
dzwoniłem od rana do wszystkich

i nie znalazłem wspólnej płaszczyzny
z dawidem kasią i wojtkiem

ale odpowiedziałem na apel
kiedy obcinała włosy

a to dopiero początek mówił ci lekarz
lecz ode mnie nie chcieli ani kropli

choć pięć złotych dałem za parking
i nie mogłem się jej doczekać

bo zahaczyła o kosmetyczkę
ale odpowiedziałem na apel

w poniedziałek upalny lipiec
z odgłosami w moich tętnicach wieńcowych


Mateusz Melanowski

Ur. 1977 na Lubelszczyźnie. Lubi sobie zniknąć. Autor książek: Do wczoraj, od jutra (2001, arkusz), Święto Kolorów (2007), Test na Obecność (2012) oraz Uwagi do Chwili (2017).

Reklamy