PAWEŁ ZAREMBA – wiersz

1a

mdłości

To wszystko mdłości
Poukładane w rządku między kontenerami
A miejscami parkingowymi
Ciągnące się aż do przystanku i potem dalej
Przez ronda oraz wiadukty
To wszystko gorące siedzenia starego jelcza
Ich parząca czerwień jest jak głód morskich fal
Moje ciało to plaże Normandii
Chociaż nigdy nie było godne
Lazurowych przypływów
I ich subtelnej apokalipsy
Zmieszanej z gwarem rybitw
Zapodzianej na obrzeżach letniskowych osiedli
Wygłuszonej ścianami piaskowych budowli

To wszystko mdłości
Pod stopami mam teraz łupinę orzecha
Patrzę na jej chybotanie
Jest pusta i bezbronna
Pan Maluśkiewicz zaszył się w porcie
Grzęźnie w tawernach
Chce rozmawiać
Tylko o wielorybach


Paweł Zaremba

Ur. 1982 w Grudziądzu. Debiutował w 2010 tomikiem wierszy pt. Sezon Kulturalny w Sodomie. Drukowany w pismach „Undergrunt”, „Portret”, „Splot Nieskończoności” oraz wydawnictwach internetowych, takich jak „Menażeria”. Laureat ogólnopolskich konkursów literackich min „BezKresy” w 2018 roku. Obecnie mieszka w Toruniu.

Reklamy