WIOLETTA CIESIELSKA – 3 wiersze

111a

„ci, którzy ją znają, strzegą jej bardzo starannie”*

(w)od(o)rosty w odpływie krystalizują ją w kolie i wiertła diamentowe. skroplona
na płytkach, usiłuje wyżreć fugi. kiedy wyjdzie, wyjdzie na jaw, że pod glazurą gburci furci panuje (nie)wygodny (nie)ład, (nie)warty (nie)dopowiedzeń. pod spodem zwykły syf,

a prawda dawno się skryła za lustrem. czasem się pojawia.

zarost golony pod włos. naskórek starty do krwi, tłusty osad na wannie. kłaki w odpływie ciągnące się jak flegma (namacalne dowody istnienia ukryte w strunowym worku).

usunę plamy z bielizny, osuszę bagna pod fundament.
zasadzę drzewo.                                  korzeniami w górę.

* „…krążą dziesiątki historyjek. Prawda jest tylko jedna
lecz nie będzie nigdy ci udostępniona.
Ci, którzy ją znają, strzegą jej bardzo starannie”.

Wolna Grupa Bukowina

 

rajstopy z dziurką
(nie taką jak myślisz)

ta dziurka powstała od zbyt dużej powierzchni ud, w zbyt małej przestrzeni rajtuz.
uwiera w pachwinie, obciera. niezaszyta przypomina, że jestem leniwą kobietą
z rozmazanym makijażem, oporną na zmarszczki rajstop robiących się przy palcach.
chyba przytnę przy stopach i zaszyję na okrętkę, czerwoną nicią. przewiduję przyszłość

(puszczając oczko). drabinka biegnąca od łydki, pozwala się wspiąć, by raz na zawsze zaszyć
dziurę w kroku. mam też inne sekrety. stanik pamięta lepsze czasy, sweter z owczej wełny
zgrzyta w zębach, kruszenie drożdży jest doznaniem na miarę absolutu. absynt nie potrafi
unieść już wyżej, niż spłuczka w kiblu (zgniecionego strzępka ligniny).

 

hiperbola

zmęczenie dopada kolana, padasz na nie i nie umiesz wstać bez podparcia.
oparcie zdobywasz dzięki nadgarstkom, co jak grzechotki, wyginają się
w osimset (jak mawiała mama) podczas snu. palce zaciskają się na ramionach,
robiąc siniaki. Budzisz się, wciąż zdziwiona gnieżdżącymi się emocjami. za uchem
od dawna śnią ćmy. boisz się szelestu ich skrzydeł – łaskoczą kark i ramiona,
w które wrzyna się ramiączko przyciasnego stanika, z plamami po serwatce.
mleko jest ważne dla kości. kolana znowu trzeszczą na schodach – stopniują napięcie.


Wioletta Ciesielska

Przed debiutem. Laureatka I Wojewódzkiego Konkursu Poetyckiego im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (1998) oraz III Ogólnopolskiego Konkursu Metafizycznego (2018). Wyróżniona w I i II Ogólnopolskim Konkursie Metafizycznym (2017) oraz w Turnieju Jednego Wiersza „O Puchar Wina” (2017). Jej publikacje ukazały się min. w „Kurierze Poetyckim”, na portalu pisarze.pl, w „Nowym Bregarcie”, „Wytrychu”, „Inter-„, „Akancie”, Śląskiej Strefie Gender, „Obszarach Przepisanych” i „Helikopterze”.