IZABELA KAWCZYŃSKA – 3 wiersze

a

Ten dzień, ten rok, ta godzina, ten miesiąc, ta sekunda, kiedy skończył się świat

Że wrócisz pod postacią płowych myszy,
drobnego ściegu liści: o tej porze tutaj
i jeszcze tam pokrywa je cienka warstwa blasku.
Wrócisz jak fala oceanu powraca na swoje miejsce,
gdy księżyc wygładza srebrne lustro przypływu,
a wyżej klucz gęsi i zazdrosne powietrze
strzegące sekretu ich długiej, nocnej podróży.
Przez szum, przez pieśń, przez wydech i wdech,
przez magnetyzm ziemi, tej ziemi. Byłeś, jesteś, będziesz,
muszę w to wierzyć, ale tylko we śnie
pokazuję ci otchłań i co robi ze mną tęsknota,
co robią ze mną wszystkie pejzaże tego świata,
na których spoczęło kiedykolwiek twoje czujne oko.

 

Powiedziała ona, ona powiedziała

Kompulsja mówienia. Czekanie to klatka
zamknięta w jeszcze mniejszej klatce.
Co śmierć zabierze, tego już nie odda,
brzmią słowa tej piosenki. Czy nie są zachwycająco piękne
wszystkie gipsowo martwe gwiazdy, których nie ma?
Światło dociera tutaj nawet miliony lat po ich zagładzie.
Są jeszcze inne sekrety, różane świnie na rzeźnych hakach,
słona istota słowa „morze” i jej desygnat
zamknięty w zimnym, trupim oku,
przepaść wpatrująca się w przepaść,
to wszystko, co woła ku mnie: pójdź, pójdź!

 

zasypianie lwa

Biedne kochane zwierzątko,
kiedy mówiłam: nigdy więcej, mówiłam poważnie,
więc pozwól, że teraz będę
wszystkimi ludźmi w samochodach jadących na wschód,
wszystkimi ludźmi w samochodach jadących na zachód.
To był ten dzień, ten rok, ta godzina, ten miesiąc, ta sekunda,
kiedy skończył się świat, kto inny już stoi,
tam gdzie wtedy stałam, tam gdzie ty siedziałeś,
kto inny już siedzi, u mnie ciągle ten sam stan gotowości
i ktoś przemalował niebo na kolor chińskiej bieli,
powiedziała ona, ona powiedziała. Tylko nam nie odpuszczaj,
jako i my nie odpuszczamy naszym winowajcom
we wszystkich samochodach jadących na wschód,
zachód, południe i północ, ale zawsze do ciebie,
przez szum, przez pieśń, przez wydech i wdech.


Izabela Kawczyńska

Wydała powieść Balsamiarka (2015) oraz zbiory wierszy: Luna i pies. Solarna soldateska (2008), Largo (2009), Chłopcy dla Hekate (2014), Linea nigra (2017). Debiutowała opowiadaniem w „Odrze”. Publikowała m.in. w „Pograniczach”, „Arteriach”, „Akcencie”, „Dyskursie”, „Tekstualiach”, „Toposie”, „Re:presjach”, „Frazie”, „Blizie”, „Helikopterze”, „8 Arkuszu Odry”, „Dwutygodniku”, „biBLiotece”, „Fabulariach”. Za książkę Luna i pies otrzymała II nagrodę w konkursie Złoty Środek Poezji. Jej wiersze tłumaczono na język francuski i niemiecki.

Reklamy