PATRYK NADOLNY – 2 wiersze

a

Ekosfera

Gdy zaburzono równowagę snu i ekosystemu,
cyrkowa pszczoła na kwiatach była linoskoczkiem
zdecydowanie najgorszego sortu. Sortujemy
widoki przypinane mgłą jak pinezkami,

lecz zgubią nas po drodze czyjeś zdjęte buty.
Wygasną wulkaniczne bankomaty, karty
zastygną, jest erupcja podświetlonych szyldów
ku upadkowi. Będzie żałobna precesja,

procesja, wszystko jedno, skoro ogłoszono
postestetykę, wszędzie post to i post tamto;
śmierć dzieciństwa i zmarszczki w wieku niemowlęcym.
Kęs gliny, kilka skrętów z nieprzebytych map.

 

Odbicie dziewczyny

Wpatruję się w oszklone drzwi pewnego pubu
(chmury nie wymieniają się kroplami deszczu),
na szklanej mapie jawi się barmanka jako
kontynent. Niedostępna plaża pustych warg,
pofalowane włosy, obmywany klif
podbródka. Co pozwoli się związać z odbiciem,
zatonąć w suchym krześle? Skóra odbijała
obowiązkowy dotyk. Strzelano palcami.


Patryk Nadolny

Ur. 1993. Student archeologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Laureat nagrody Grand Prix w VI OKP „O Granitową Strzałę” w Strzelinie, czego efektem było wydanie debiutanckiego tomiku Wyławianie Atlantydy. W planach autorskich druga książka z wierszami pt. Język wszystkiego. Amatorsko pasjonuje się zagadnieniami związanymi z kosmologią i turystyką.

Reklamy